PRACA W OŚRODKU

Kilka lat temu podjęłam pracę w ośrodku pobytu dziennego dla niepełnospraw­nych dzieci w Tczewie. Do moich obowiązków należała opieka psychologiczna nad powierzoną mi grupą. Od razu zorientowałam się, że stanęłam przed trudnym zada- niem, ponieważ wszystkie dzieci z powodu upośledzenia umysłowego i ruchowego nie były kandydatami do typowej terapii psychologicznej. Początkowo czułam się bezradna. Szczególnie martwiłam się o kilkunastoletniego Łukasza, z którym trudno było nawiązać kontakt. Chłopiec całymi dniami leżał nieruchomo w wózku i patrzył w sufit. Zaobserwowałam, że ożywia się tylko wtedy, gdy głaszczę go delikatnie po policzku. Przyjemny dotyk wywoływał na wykrzywionej twarzy dziecka promienny uśmiech. Wtedy właśnie pomyślałam o wykorzystaniu w terapii psa.

Cześć! Jestem Jarek i tego bloga prowadzę z pasji, lubię dzielić się z ludźmi swoim doświadczeniem i wiedzą, a także moją pasją. Mam nadzieję, że artykuły Ci się podobają! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)